Wow!

Czy autor, który już niestety zmarł a nam się wydawało, że przeczytaliśmy już wszystkie jego książki co najmniej trzy razy może nas jeszcze czymś zaskoczyć? Okazuje się, że tak i to było na prawdę duże WOW! Najpierw było wielkie zdziwienie w bibliotece, gdy na półce z kryminałami odkryłam nieznaną mi wcześniej książkę Henninga Mankella, bo…

Nim nadejdzie mróz

Ta książka to trochę początek końca i pożegnanie z komisarzem Kurtem Wallanderem. Tak jakby autor chciał nam ułatwić rozstanie z komisarzem, któremu towarzyszyliśmy przez lata w jego śledztwach. Bohaterką tej książki nie jest bowiem Kurt Wallander, a jego córka Lisa, która niedawno skończyła szkołę policyjną i wkrótce ma zacząć pracę na komisariacie w Ystad. Zanim…

Na południu… Kurt Wallander

Trudno uwierzyć, że minął już rok od naszej wycieczki do Szwecji. Do dziś wspominamy te wakacje jako jedne z lepszych i już myślimy o powrocie. Szwecja okazała się idealną destynacją, dzięki której połączyliśmy naszą potrzebę przemieszczania się z faktem, że małe dzieci źle znoszą długie podróże. Poza tym, o czym pisałam już wcześniej, o wycieczce szlakiem…

Jak zacząć przygodę ze skandynawskimi kryminałami?

Wiele osób, które wie o mojej pasji, a samo jeszcze nie miało okazji zetknąć się z kryminałami skandynawskimi, pyta się którego autora polecam na początek czy od której książki danego autora zacząć. Oto więc mój subiektywny przegląd ulubionych autorów, dzięki którym na pewno oczaruje was kryminał skandynawski. Henning Mankell – od tego autora zaczęła się moja…

Powrót do źródeł

Dawno, dawno temu na mojej zawodowej ścieżce poznałam szefa pewnego wydawnictwa. Spotkania nie zapomnę z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że to zawsze miło spotkać kogoś, kto wkłada tyle pasji w pracę a właściwie kogoś kto ze swojej pasji uczynił sposób na zarabianie, nie tracąc nic z tej pasji i niemalże dziecięcego zafascynowania literaturą i…

Czy to tu mieszkał Kurt Wallander?

Czy mieliście kiedyś tak, że idąc ulicą wyobrażaliście sobie, że zaraz spotkacie bohatera ostatnio przeczytanej książki, który właśnie po tej ulicy gonił mordercę? A czy kiedyś czytając książkę, dziejącą się w miejscu, w którym jeszcze nie byliście, mieliście ochotę pojechać tam? Zobaczyć te ulice, parki, kawiarnie? To, że książki rozbudzają wyobraźnię, nie trzeba nikomu mówić…