Uczeń

Pamiętacie, jak niedawno pisałam o książce Ciemne sekrety duetu Hjorth Rosenfeldt mając nadzieję, że to dobry początek nowej serii? Końcówka zapowiadała, że będzie ogień i rzeczywiście na drugiej części nie zawiodłam się. W „Uczniu” autorzy odbezpieczyli granat już na pierwszych stronach a potem było już tylko lepiej.

Oto w Sztokholmie dochodzi do serii brutalnych morderstw, popełnianych w dokładnie taki sam sposób jak wiele lat temu zabijał seryjny morderca. Czyżby wrócił? Nie, to niemożliwe, bo morderca od lat jest więźniem najcięższego więzienia, do tego bez możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym. W śledztwo zaangażowane jest Biuro Kryminalne, które postanawia nawiązać współpracę z Sebastianem Bergiem, który zyskał sławę opisując właśnie tego seryjnego mordercę i zna go najlepiej.

Wszystko toczy się w miarę standardowo, ale przecież mówiłam wam, że ten kryminał jest jak odbezpieczony granat. Bo oto okazuje się, że wszystkie ofiary to byłe kochanki Sebastiana, a jedna jest całkiem „świeża”. Skąd więc morderca bez możliwości kontaktu ze światem wie o nich? I jak zabija? I czy zagrożone są kolejne kobiety?

Zaczyna się fascynująca pogoń z czasem, próba zrozumienia psychiki sadysty i jego możliwości sterowania tytułowym „uczniem”. Każda kolejna strona przynosi coraz to nowe odkrycia, trop goni trop a zagrożeń jakby coraz więcej. „Uczeń” to doskonały przykład rewelacyjnie napisanego kryminału, nie powielającego utartych schematów i przetartych ścieżek.

Z każdym rozdziałem autorzy igrają z czytelnikami, z ich wytrzymałością na kolejne sensacyjne odkrycia i mrożące krew w żyłach niebezpieczeństwa. Bohaterzy muszą dać z siebie coś więcej i zmierzyć się z naprawdę trudnym przeciwnikiem i wartościami, które jeszcze niedawno wydawały się dla nich niemożliwe do zaakceptowania.

„Uczeń” to książka warta zarwania całych nocy, bo nawet jak tą powieść odłożycie na stolik, będzie was w nocy prześladować !

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s