Znajdź ją (zanim ona znajdzie ciebie)

dnia

Ach cóż to była za książka. Trudna. Bolesna. Fascynująca. Została ze mną na długo w koszmarach sennych. I choć tym razem zdradziłam moich skandynawskich pisarzy – było warto.

Flora Dane ofiarą kiedyś już była. Więziona w małej trumnie przez ponad 400 dni przez porywacza-gwałciciela przeżyła już wszystko co złe na tym świecie. Co więc robi nad ranem w bostońskim barze, zachowując się delikatnie mówiąc… prowokacyjnie? Czyżby myślała, że nic gorszego już jej nie spotka a może zna już wszystkie techniki samoobrony?

Niby tak, ale jednak daje się porwać barmanowi, więzić w garażu, żeby potem zabić go przy pomocy przypadkowo znalezionych śmieci. Dosyć jak na jedną książkę? A jednak to dopiero początek, bo ledwo Flora wraca do domu… zostaje porwana. Skąd porywacz zna wszystkie szczegóły jej wcześniejszego koszmaru? Czy tym razem uda jej się uciec? Czy policja trafi na jej ślad szybciej niż poprzednio? I co z tym wszystkim miał wspólnego barman?

„Znajdź ją” Lisy Gardner to nie jest zwykły kryminał. To emocjonujący thriller dający do myślenia nad tym, gdzie jest koniec obrony koniecznej, czy po traumie jaką jest porwanie można wrócić do normalnego życia i czy ofiara może pokochać swojego oprawcę. Świetnie napisany od pierwszej do ostatniej strony, zostaje w pamięci na długo. Na pewno nie dla ludzi o słabych nerwach. Dla pozostałych – rewelacja.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s