Zabójcza dyscyplina

„Zabójcza dyscyplina” Matsa Olssona po streszczeniu na okładce zapowiadała się naprawdę nieźle. Ale jak to ze streszczeniami książki bywa – tylko opis był naprawdę rewelacyjny, dzieło dobrego „kreatywnego”. Oto jak miało być: Harry Svensson to były dziennikarz, lubiący zabawy sadomaso, który musi rozwikłać zagadkę tajemniczych morderstw kobiet bo inaczej sam stanie się celem mordercy.

A jak było w rzeczywistości: Harry Svensson trochę jakby przestał być dziennikarzem (ale nie do końca), trochę jakby zaczął prowadzić restaurację (o ile prowadzeniem restauracji można nazwać pojawienie się tam raz na dwa tygodnie). W międzyczasie przypadkiem w hotelu znajduje zwłoki kobiety. Wkrótce w podobny sposób zostaje zamordowana inna kobieta. Co łączy te morderstwa? Obie kobiety dostały przed śmiercią … lanie, jak się później okazuje, żeby je ukarać. A co ma z tym wspólnego Harry, poza tym, że oczywiście znalazł pierwszą ofiarę? Dostaje tajemnicze wiadomości od mordercy, które wskazują na związek z samym Harrym. I to byłoby rzeczywiście niezłe, gdyby nie to, że autor o tym wątku w którymś momencie po prostu zapomniał….

Poza tym autor zapomniał tchnąć więcej życia zarówno w głównego bohatera, który jest rozlazły i kręci się czasami bez celu, jak i w bohaterów drugiego planu. Wyjątek stanowi emerytowany dziennikarz starej daty, który dzięki swojej sieci rozległych kontaktów, znajomości i talentowi, potrafi dotrzeć do każdej potrzebnej informacji, nie zapominając przy tym o upichceniu czegoś dobrego, choć bardzo kalorycznego.

Autor zapomniał też nadać tempa akcji, bo choć książka nie należy do najgrubszych, czyta się ją i czyta i końca nie widać. Nie chcę jednak powiedzieć, że jest fatalnie – jest po prostu średnio, ale w morzu dobrych książek czasami trzeba trafić na tą gorszą. Jeśli więc będziecie na bezludnej wyspie z tym jednym kryminałem, nie topcie go – mogłoby być naprawdę gorzej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s