Inspiracja do podróży… WOW!

dnia

Ta książka to jedno wielkie WOW! Wow dla autorki, która ze zwykłego dokumentu potrafi zrobić książkę, którą czyta się jak najlepszy kryminał, pochłaniając stronę za stroną w tempie karabinu maszynowego! Wow dla miejsca, będącego bohaterem tego fascynującego dokumentu, czyli Spitzbergenu.. wyspy na końcu świata, gdzie latem jest jasno i zimno (temperatury latem wahają się na poziomie 5 stopni) a zimą jest ciemno i bardzo zimno…

Po książkę Ilony Wiśniewskiej „Białe” sięgnęłam po przeczytaniu jej innej książki „Hen” opisującej północne krańce Norwegii (pisałam o niej w Hen… daleko stąd). „Białe” zostało napisane wcześniej i jedyne czego brakuje mi w porównaniu z późniejszą książką to zdjęcia.. Choć może nie, bo autorka opisuje wszystko wprost fantastycznie, zostawiając jedynie trochę miejsca wyobraźni i może zdjęcia by to wszystko popsuły..

„Białe” to tylko albo aż opis Spizbergenu, wyspy leżącej daleko na północ od północnych krańców Norwegii, na której kilka lat mieszkała (mieszka?) autorka. Opisana w książce wyspa jest niesamowita i aż chce się tam zamieszkać a już na pewno pojechać… To wyspa, na której więcej niż ludzi jest niedźwiedzi polarnych a każdy kto wychodzi z domu zobowiązany jest do posiadania broni w celu obrony przed misiami. To wyspa, na której największą mniejszość stanowią…  Tajowie, ale nie brak tam ludzi z całego świata, Meksyku, Ukrainy, Stanów Zjednoczonych, którzy przyjeżdżają na chwilę a zostają na dłużej.. znajdując zaskakujący spokój na wyspie bez jednego drzewa, bez internetu poza „stolicą” i gdzie przez sporą część roku słońce nie wstaje w ogóle.. Niedawno zresztą przypadała magiczna data 8 marca, dzień w którym po raz pierwszy od wielu miesięcy mieszkańcy Spitzbergenu mogli zobaczyć pierwszy promyk słońca.

Niesamowitych historii jest w książce więcej, bo w sumie cała ona składa się z fascynujących historii… o Piramidzie, wymarłej wiosce „radzieckiej”, o polskiej stacji badawczej, o pewnym helikopterze i o hutcie (hutta), bo nawet na tak małej wyspie każdy musi mieć swoją daczę, gdzie może kontemplować ciszę… Więcej nie powiem, lepiej przeczytajcie ją sami!

Jeden Komentarz Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s