Znów na szkierach. „W stronę grozy”

„W stronę grozy” Viveci Sten to szósta powieść kryminalna z cyklu o policjancie Thomassie  Andreassonie i prawniczce Norze Linde, a zarazem pierwsza, którą przeczytałam już po pobycie na szkierach i na Sandhamn (o czym pisałam między innymi tutaj Na wschodzie szkiery… ). Tak jak poprzednie książki z serii, ta także dzieje się głównie na malowniczej szwedzkiej wyspie Sandhamn – jednej z tysiąca wysp sztokholmskiego archipelagu, uznawanej za najbardziej snobistyczną i słynnej z corocznych regat.

Choć dla nas wydaje się to dziwne, Sandhamn, podobnie jak większość ze stu tysięcy (tak tak, stu tysięcy) wysepek archipelagu, jest wyspą bez samochodu a jedyną metodą dotarcia tam jest prom (lub własna żaglówka) – w odróżnieniu od polskich promów, szwedzkie promy są jednak punktualne, niezawodne i czyste… Brak aut nie stanowi problemu, wyspa jest na tyle mała, że da się ją obejść (my objechaliśmy ją rowerem w pół godziny) a cisza panująca na wyspie jest wręcz trudna do opisania… Na wyspie jest tylko jeden sklep i kilka małych knajpek, zamykanych poza sezonem.

Tym razem jednak na Sandhamn jest środek zimy, tej prawdziwej, szwedzkiej: mroźnej i śnieżnej… Na wyspie jest więc tylko garstka mieszkańców i gości jedynego otwartego hotelu, którzy postanowili spędzić czas świąt Bożego Narodzenia na tej idyllicznej wyspie.  Ostatnim promem przybywa na wyspę przerażona kobieta, jak się później okazuje, znana korespondentka wojenna. Nie dane jest jej jednak cieszyć się pięknymi widokami, już tej samej nocy zostaje zamordowana…

Czy zabójstwo ma coś wspólnego z pracą kobiety, która przez lata relacjonowała największe konflikty zbrojne na całym świecie i narobiła sobie przy okazji wrogów? Czy może z porzuconą przed laty córką, która nie może wybaczyć matce, że ta wolała swoją pracę od niej? Odpowiedź, którą tym razem musi znaleźć Thomas, okazuje się jednak całkiem inna.

Ta książka, podobnie jak inne książki tej autorki, to dobrze napisany, choć lekki i „przyjemny” kryminał i jeżeli polubiliście poprzednie książki Viveci Sten, to i na tej się nie zawiedziecie.  Jak zwykle obok wątku kryminalnego jest i wątek osobisty – tym razem związany głównie z przyjaciółką Thomassa, Norą, która musi podjąć ważne decyzje związane nie tylko z pracą ale też z byłym mężem, który nagle pokazuje swoją „lepszą” stronę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s